Odbiegam od norm… i to mocno. W ogóle jakoś rozgrywane akurat mistrzostwa w piłkę kopaną mnie nie interesują. Nie widziałem ani jednego meczu, docierają do mnie jakieś tylko okruchy co ważniejszych informacji. Na przykład, że Mistrzowie Świata sprzed czterech lat zawalili sprawę już w fazie grupowej i wrócili do domu, albo że po boiskach grasują jakieś gryzonie… chyba z Urugwaju 😛 Nigdy jakoś specjalnie kibicem nie byłem, ostatnie mistrzostwa to chyba tylko finał był przed TV. W naszej “ekstra” klasie patrzę tylko czasami jak w tabeli sobie Jaga radzi. Ot taki ze mnie kibol naszego pseudo narodowego sportu 🙂
Z reguły człowiek fascynuje się sportem, który sam uprawia albo jest jego pasją. Żadne okrycie, że u mnie chodzi o kolarstwo 🙂 I odkryciem nie będzie też to, że oglądam, śledzę newsy, kibicuję, rozeznaję się w tym całym kolorowym, pędzącym na dwóch kołach peletonie. A sprawa nie jest prosta 🙂
W zamierzchłej przeszłości, skrywanej w cieniu 95 kilogramów wagi 😛 kolarstwo było dla mnie kompletnie nie interesująca dyscypliną. Ot jedzie grupa kolorowych szaleńców przed siebie, bez składu i ładu, czasami ktoś się widowiskowo wytrzepie, ktoś podniesie ręce w geście zwycięstwa na kresce. Zero kumania co się dzieje i w związku z tym zero emocji. Podejrzewam, że podobnie jak u 99% społeczeństwa 🙂
Jak patrzeć na piłkę bez emocji i zaangażowania to czy jest ona interesująca? W ogóle i widzę to po swoim przykładzie. Lata dwudziestu dwóch chłopaków za piłka po boisku w te i we wte. Podania, dośrodkowania, tiki-taka… nuda. Czasami wpadnie gol, czasami ich grad, a czasami zasnąć można przy 0:0. A porusza tłumy. To samo z innymi dyscyplinami. Dla nas niezrozumiała jest fascynacja Amerykanów ich odmianą footballu, a już w szczególności baseballem. Bo trzeba tą grę zrozumieć i zagłębić się, żeby się pasjonować i kibicować. Tak samo jest z kolarstwem.
To pasjonująca dyscyplina sportu. Naprawdę. I specyficzna. Tu ludzki organizm i jego możliwości, wręcz przekraczanie granic jego możliwości, mają podstawowe znaczenie. Najsłynniejszy chyba cytat Marco Pantaniego mówi o tym wszystko: “Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem.”
Oczywiście w czasach Pantaniego walka o przekraczanie granic możliwości ludzkiego organizmu przeszła do historii jako “era EPO”. Smutne, ale na szczęście jest to już przeszłością.
A kolarstwo jest naprawdę fascynujące. Jak człowiek obserwuje cały ten światek, kolarzy, ekipy, wyścigi, zaczyna kibicować to robi się z tego niezła zabawa. Oczywiście cała rodzina patrzy na Ciebie jak na kogoś z innej bajki, gdy włączasz Eurosport w niedzielę po południu oglądać Paris – Roubaix i fascynujesz się tym jak Spartakus urywa Turbo Toma 🙂 Albo jak Froom czaruje się z Contadorem na tegorocznym Delfinacie i nie może go urwać. A wyścig się kończy ostatecznie porażką Froom’a, laur zwycięstwa zdobywa natomiast ten, na którego faworyci nie zwracali uwagi – czyli Talansky. Fascynujące szachy i walka i każdą sekundę.
Nie mówiąc już o emocjach, które dał nam Kwiatek wygrywając Strade Bianche. Mógłbym tą akcję oglądać dziesiątki razy 🙂

A w najbliższą sobotę zacznie się prawdziwy, kolarski Mundial. Tak, są Mistrzostwa Świata w Kolarstwie, są wyścigi mniejsze i większe, Toury i Grand Toury, ale to Tour de France jest prawdziwym monumentem i mundialem dla kolarstwa i jego kibiców. Trzy tygodnie ścigania, ponad 3600 kilometrów, 21 etapów. Na tym wydarzeniu skupia się uwaga całego kolarskiego świata, zawodników i ich ekip a także kibiców. Walka i emocje na całego 🙂
Oczywiście czasami będzie nudno. Zdarzają się płaskie etapy, gdzie przez ponad 150 kilometrów jedzie sobie peleton i dopiero ostatnie kilkadziesiąt minut ustawiają się pociągi, zaczynają się szachy i walka. Jak na boisku piłkarskim, gdy dopiero w doliczonych minutach zaczyna się walka o gola 🙂 A czasami na wydawałoby się własnie takich nudnych etapach powstają takie akcje, że śledzi się je z wypiekami na twarzy. A później góry, podjazdy i zjazdy. Esencja kolarstwa. Ataki i kontrataki. Ucieczki i pogonie. Grymasy bólu, łapanie się na koło, kontrolowanie przewagi, dramaty i zwycięstwa. Naprawdę warto spróbować się w to zagłębić i oglądać a także aktywnie kibicować, bo wbrew pozorom kolarstwo to fascynująca dyscyplina sportu 🙂