Co roku w lipcu wybieramy się na wschód. Niby niedaleko. Granica ledwo 50 km od Białegostoku. A jednak to jak skok do innej epoki.
Białoruś.

20140720 133030 - Klimaty "dawnego" wschodu
Państwowy marketing 🙂

Nie, to nie jest dziki kraj. Tak na początku chciałem zatytułować tego posta: ” klimaty dziekiego wschodu”. Czy Polska trzydzieści lat temu była dzika? Nie, była inna. Szczególnie dla kogoś, kto przyjeżdżał z innego, lepszego świata (czytaj: z zachodu). Żyliśmy normalnie, na ile realia tamtego czasu na to pozwalały. Były ograniczenia, było szaro, buro i ponuro, było smutnie i pusto, było… inaczej. Według mojej definicji dziko nie było.
Już zapomnieliśmy, żyjemy dniem dzisiejszym. Za naszą wschodnią granicą także żyją dniem dzisiejszym… który w realiach rzeczywistości umiejscowiony jest własnie jakieś trzydzieści… no może dwadzieścia pięć lat temu 🙂

20140719 235047 - Klimaty "dawnego" wschodu
rachunek na trzy banieczki 🙂

Wyjazd tam, to jak powrót (dla mnie) do lat młodości. Wielkie szare blokowiska, rachunki płacone w milionach, wódka tańsza od coli i sprzedawana na “setki” w sklepie spożywczym na ladzie. Stare ciężarówki, Uaz-y, Łady, Zaporożce i Wołgi. Inny, “właściwy’ system. Już na granicy daje nam w kość. Zbieranie paszportów, wypełnianie “emigracionek”, trzymanie nas dla zasady (bo za głośni Polacy), celnicy, deklaracje, później ich anulowanie… pięć godzin z bani :/

20140719 154415 - Klimaty "dawnego" wschodu
“Milicja Grodzieńska”

Niesamowity klimat “starej szafy u babci”. Hotel, który nie dostałby w naszych warunkach nawet połowy gwiazdki. Brak ciepłej wody, bo w lecie wyłączają ją planowo w całych kwartałach miasta. Na śniadanie w hotelu kotlet schabowy z ryżem i wodorostami. A posiłek regeneracyjny na maratonie to kasza gryczana z ogórkiem i… chlebem. Czad! 🙂

20140719 143537 - Klimaty "dawnego" wschodu
regen full wypas 🙂

I jednocześnie nowiutkie i wypasione fury “made in Germany”, ładne i wyremontowane uliczki w centrum Grodna. Mili ludzie, czyste ulice, respekt przed Milicją i miłość do “papy Alieksandra”.  Świetnie utrzymany Kanał Augustowski, śluzy, cała infrastruktura.

20140719 154532 - Klimaty "dawnego" wschodu
Kanał Augustowski, most podnoszony i śluza

Jeszcze cztery lata temu na market nie trafiliśmy, teraz już są i to z pełnymi półkami. Wybór jest, zakupy można zrobić, ceny są nasze… a przeciętny Białorusin zarabia ok. 200 dolarów 😛 Dają radę 😉

20140720 135041 - Klimaty "dawnego" wschodu
Liza, Sonia, Wania… always Coca Cola 🙂

Klimat dawnych republik ZSRR naprawdę jest szczególny. Byłem na Krymie (zdążyłem być jeszcze na ukraińskim), kilka razy na Białorusi (większość okazji to starty w maratonach). Każda z tych wizyt to jak wejście na strych w starym, babcinym domku. Ciekawe przeżycie 🙂
Maraton w Sopoćkiniach. Mam wrażenie, ze dla Białorusinów główne wydarzenie sezonu startowego. Ponad 600 zawodników z całego kraju. Z Polski grupa 60-ciu startujących. Z pewnych względów to też ciekawe przeżycie 🙂 Kto ciekaw pełna relacja na Bikestats 🙂

Gpk6L0NtWps - Klimaty "dawnego" wschodu
na trasie maratonu w Sopockiniach

W przyszłym roku znów powędruję na ten babciny, zakurzony strych i będę go zwiedzał z zaciekawieniem. Warto 🙂

20140720 124248 - Klimaty "dawnego" wschodu
Go West!