hdr 1407428109153 - I'm Specialized :)

Nadszedł czas zmiany w dosiadanym sprzęcie. Poczciwy Onix, wspaniały wół roboczy, który mnie wozi od czterech sezonów zostanie przekwalifikowany. Wierny, niezawodny, naprawdę wspaniały. Ale chce się czegoś nowego, jakiejś zmiany 🙂

IMG 20140624 183911 - I'm Specialized :)
Orbea Onix

I tak rozmawiając ze dwa miesiące temu z Kamilem ze Sprintu w temacie szosowych ram Speca i tego co warto kupić… dostałem zaproszenie na testy nowej kolekcji Specialized 🙂 Po co gadać, opowiadać i przekonywać, jak można spróbować?
Nie wnikając w szczegóły logistyczne zjawiłem się w sierpniowy czwartek w Dolni Morava w Czechach na miejscu, pod hotelem gdzie trwała około tygodniowa prezentacja nowej kolekcji (spotkanie dilerów, pokazy prasowe, testy). Ten dzień był właśnie przeznaczony na klientów z Polski i było nas sporo 🙂
Od razu uderzenie po oczach: czerwone namioty z wielkim logo S pełne sprzętu. Szczena na glebę, zachwyt, oczy płoną, nogi pieką 😛

DSC01185 - I'm Specialized :)
Namiot z szosówkami

 

DSC01175 - I'm Specialized :)
Szosóweczki 🙂

Nie widziałem jeszcze w jednym miejscu takiego nagromadzenia hajsu na dwóch kołach 😀
Było wszystko na czym można “Specjal-nie” pośmigać. Wszelkie modele, rozmiary, konfiguracje. Na dole szosówki: Tarmac, Venge, Roubaix, przełajowe Crux’y, elektryczne Turbo, szosy żeńskie. Nowe i stare modele, na elektronice i klasyczne, z hamulcami już tarczowymi i na zwykłych v-breakach. Wybór był nie do ogarnięcia 🙂

20140806 170931 - I'm Specialized :)
namiot MTB

Na górze rowery MTB. Fulle i HT, zjazdówki DH, enduro, różne rozmiary kół… ale bez 26″… R.I.P 😛
Mimo, że nie przyjechałem tu dla “górali” to od nich zaczęliśmy testy. Obok wyciąg i przygotowany trail z góry 🙂 No więc na pierwszy ogień biorę się za Stumpjumera. Nie wiem już dokładnie który to model, jaki był tam osprzęt itd. Dopasowany pode mnie, ustawiony, władowany na wyciąg i do góry! 🙂

FILE5889 - I'm Specialized :)
przed pierwszym wjazdem ze Stupmjumperem

 

FILE5950 - I'm Specialized :)
wyciągiem do góry

Zjazd… bardzo fajnie przygotowana ścieżka. Dużo band, zakrętów, trochę zjazdu po korzeniach i kamieniach, dwa dłuższe odcinki proste na rozwiniecie prędkości, trochę błota. Wielkie hopy i małe hopki. Na dole adrenalina buzowała po tym przejeździe, serce waliło, a bolały głównie ręce.
No to jeszcze raz to samo!

FILE6081 - I'm Specialized :)
bandy na zjeździe

 

FILE6086 - I'm Specialized :)
zjazdowy trail

Później w trzecim przejeździe zmiana na Enduro. Bajka! Świetne odczucia. Nie wiem czy to kwestia znajomości już trasy, ale jechało się o wiele pewniej, łatwiej, szybciej. Model jakby stworzony do tych warunków.
Czwarty zjazd i wskakuję na model DH – Demo. Muł zjazdowy, gdzieś pod 20 kg wagi, wielki skok amortyzatorów, ostry kąt główki kierownicy.

FILE6148 - I'm Specialized :)
model Demo

Na pierwszej prostej bajka jak to jedzie. Na pierwszej bandzie… dramat jak to nie skręca! Na trzeciej tak mocno nie chciał skręcić, że aż się położył. I prawie przedramię, gojące się ledwo po niedzielnym MK w Szelmencie, dostało nowe szlify 😛 Prawe kolano też oberwało swoje. Trochę krwawiąc zjeżdżam już bez problemów, ale ostrożniej w dół. U mnie skończyło się tylko na szlifach, dla niektórych niestety na gipsie :/
Po tych czterech zjazdach przyszedł czas na to, co najbardziej przeze mnie oczekiwane. Szosa! 🙂

FILE6175 - I'm Specialized :)
montują mi pedały to Tarmac’a

Nie mogło być inaczej, na pierwszy ogień Tarmac. Najbardziej wypasiona wersja, elektronika, hamulce już tarczowe. Krótkie przygotowanie pode mnie, wkręcenie pedałów, regulacja siodełka. Wsiadam, kręcę korbą cztery razy… dzizas jak ta rama odpowiada! Wielkie WOW! Rewelacja, supersztywna, czuje się na niej jak na rakiecie. Staję na pedały, dociskam, wyskakuję jak z procy. W Tarmac’u drzemie niesamowita moc. Zakochałem się od pierwszego kilometra. Oczywiście sensem jazdy są podjazdy… wiec na podjazd. Nad nami pasmo Śnieżnika, więc jedziemy do góry. Podjazd nazywa się (za Stravą) Horni Morava.

FILE6213 - I'm Specialized :)
Tarmac na podjeździe

 

FILE6239 - I'm Specialized :)
na Tarmac’u

Jezusicku jak TO wjeżdża 😀 Później jeszcze większy szok: jak TO zjeżdża! Tarmac trzyma się szosy jak przyklejony, wchodzi w zakręty jak po torach. Coś niesamowitego, dotknąłem granicy swojego strachu… a nie czułem niepewności. Zajebiste uczucie 😀
Dodatkowo elektroniczne Dura Ace. Super to chodzi, bez zwłoki, bezbłędnie. Trzeba się przyzwyczaić do sensorów (manetki nie mają skoku, delikatnie się je przyciska) i do odwrotnego działania (większa, ta bardziej do tyłu zrzuca na mniejsze koronki, malutki przycisk z przodu podnosi łańcuch na większe). Super sprawa i myślę że elektronika to przyszłość w wyższych grupach osprzętu. Dużo zachwytów słyszałem w tej kwestii… i teraz sam będę piać z zachwytu 🙂
Hamulce tarczowe… super! Coś tam ktoś mówił czy pisał, że ciężko wyczuć. Nie wiem, wyczułem je bardzo dobrze, elegancka modulacja siły hamowania, a jednocześnie pewność. Do tego brak tarcia o obręcz, jak to w v-breakach, praktycznie bezgłośne działanie. W momencie w którym musiałem (właściwie chciałem dla testu) zatrzymać się gwałtownie, hamują bez zwłoki, pewnie i z dużą, bardzo dużą siłą. Nie wiem dlaczego UCI trzyma się cały czas przepisów zakazujących hamulców tarczowych. Chyba z przekory 😉
Z żalem oddaję Tarmaca dla obsługi, pedały przekładane są na Venge. Piękny, zielony kolor ramy… pasujący do “flagowych” kolorów Ptaq’a 😉

FILE6320 - I'm Specialized :)
Venge

Venge to też świetna rama, ale po doznaniach z Tarmac’a… to już nie to. Gdybym najpierw dosiadł Venge, może poczułbym coś wspaniałego, po Tarmac’u chyba już na żadnym rowerze tego nie poczuję. Nie tak sztywny, ale całkiem fajnie prowadzący się. Szybki na prostych, chociaż nie umie tak wystrzelić z procy jak Tarmac. Natomiast jak się rozpędzi, leci jak szalony. Nie jest mistrzem wspinaczki, aczkolwiek to nadal topowy sprzęt. Na zjeździe też odczucia inne niż wcześniej, nie prowadził się  tak dobrze. Na prostej zjazdowej za to był łagodniejszy, nie wierzgał tak jak Tarmac. Jest po prostu bardziej komfortowy… i chyba wszechstronniejszy. A największym plusem Venge jest to… jak wygląda 😀

FILE6351 - I'm Specialized :)
Venge na podjeździe

Niestety złapałem kapcia… Telefon, kilka kilometrów z buta, wóz serwisowy (dzięki Olsen!) 🙂
Odsłona trzecia to Roubaix. Nie zrozumcie mnie źle. Każdy z tych rowerów jest świetny, na każdym bym jeździł i każdy bym mógł mieć. Ale jakbym miał wybierać, to Roubaix bym nie wziął. Specyfika tego roweru wywodzi się bezpośrednio z jego nazwy. Podjeżdża najsłabiej, zjeżdża najsłabiej w zakrętach, za to na prostej rozbujał się niesamowicie i był najbardziej stabilny.

FILE6476 - I'm Specialized :)
Roubaix w moich rękach

Na Tarmac’u nosiło, na Venge mniej, a Roubaix był jak przyklejony na długiej prostej. Wykręcone ponad osiem dyszek 🙂 No i oczywiście jakiekolwiek nierówności połykał jakby się urodził na kocich łbach północnej Francji.
Podsumowując. Oczy brałyby Venge. Dupa najchętniej przygarnęłaby Roubaix. A serce… serce woła: JA CHCĘ TARMAC’A!!! 🙂
Wybór ramy na przyszły sezon został dokonany sercem 😉
A dla oczu była jeszcze cała prezentacja w sali konferencyjnej hotelu. Chodziłem i cykałem zdjęcia oszołomiony. Znalazłem nawet Tarmac’a dla oczu 🙂 Pasuje?

DSC01210 - I'm Specialized :)
Tarmac w “moich”, Ptaq’owych kolorach 🙂

Chodziłem, cykałem zdjęcia, na ceny wolałem nie patrzeć. Na jednej zatrzymałem się na dłużej…

DSC01215 - I'm Specialized :)
cena najwyższego modelu Tarmac’a

Zwróćcie przy okazji uwagę na wagę 🙂
Stał też rower Rafała Majki z TdF, oryginał, jeżdżony. Miał nawet szlify na tylnej przerzutce 🙂

DSC01228 - I'm Specialized :)
Tarmac Rafała Majki

 

DSC01226 - I'm Specialized :)
Rafał Majka… ciekawe czy będzie jakaś edycja limitowana 🙂

 

DSC01223 - I'm Specialized :)
szlify na tylnej przerzutce…

Opisywać więcej nie będzie, zostawiam zdjęcia jako ucztę dla oczu 😀

DSC01202 - I'm Specialized :)
rodzina Roubaix

 

DSC01204 - I'm Specialized :)
aluminiowy Allez

 

DSC01206 - I'm Specialized :)
Venge

 

DSC01218 - I'm Specialized :)
S-Works Tarmac

 

DSC01197 - I'm Specialized :)
Maszyna do bike fittingu
DSC01198 - I'm Specialized :)
Grubas 🙂

 

DSC01219 - I'm Specialized :)
Shiv

 

DSC01231 - I'm Specialized :)
Złoty meal Kulhavego

 

DSC01238 - I'm Specialized :)
Full’e

 

 

DSC01246 - I'm Specialized :)
Twardziele

 

DSC01247 - I'm Specialized :)
Ten idealnie pasuje pod malowanie teamowe BLU Cersanit Team Refleks 😉

 

DSC01250 - I'm Specialized :)
kolorowy zawrót głowy 🙂

 

DSC01253 - I'm Specialized :)
Jeszcze więcej kolorów 🙂

 

DSC01254 - I'm Specialized :)
Jeszcze rzut okiem aparatu na szosówki

 

DSC01257 - I'm Specialized :)
Dużo tego

 

DSC01263 - I'm Specialized :)
Świetny poster z Kulhavym

Oczy bolą od oglądania, co? Naprawdę ilość tego sprzętu, różnorodność i jakość ekspozycji powalała.
Dziękuję jeszcze raz dla Kamila i Sprintu za zaproszenie i możliwość przyjechania do Dolni Morava, a przede wszystkim za możliwość testowania i pojeżdżenia na tych sprzętach. I’m SPECIALIZED… chyba czas na zmianę dosiadanej marki 😉

DSC01191 - I'm Specialized :)