Korzystamy z promocji, to normalne, wskazane i ekonomiczne. Inwestując, jak by nie było, dość dużo w sprawy rowerowe i okołorowerowe, korzystanie z promocji, wyprzedaży i okazji jest naturalne. A to jakieś powiadomienie przyjdzie, mail, a to ktoś podpowie czy coś na fejsie się wyluka.
No własnie wyłuskałem na fejsie tanie buty SPD na zimę. Mavic Frost na stronie sklepu Airbike, czyli rowerowysklep.pl Marka dobra i uznana, potrzeba posiadania wielka. Jeżdżę dość dużo nawet w zimno, nie przeszkadza mi to. Oprócz zimnych stóp 🙂 Skarpety, często dwie pary, wkładka izolacyjna, chemiczny wkład rozgrzewający, ciepłe ochraniacze… to często za mało. Poniżej zera po pół godzinie zimno zaczyna przenikać i palce marzną. A po godzinie stopy w letnich butach, nawet po tuningu, to już sople. I tak od kilku lat myślałem o butach zimowych… ale zawsze odkładałem na potem. No i buty zimowe kosztują wcale nie mniej niż letnie, a często więcej. Za to ilość zakładanych kilometrów do przejechania jest znacząco mniejsza. Tak więc często z zimnymi stopami, ale się jeździło. Co nas nie zabije, to nas wzmocni 😉
No i któregoś dnia przyciągnęła moją uwagę reklama Airbike dotycząca tych butów Mavic’a. Cena promocyjna, 299 zł. Przecena o 60% ze standardowej 749 zl. Bardzo przystępna. Czytam więc, oceniam i zamawiam.
Dziś po raz pierwszy pojechałem sobie z rana szoską w nowych butkach i mam opinie z testu. Wiem, dlaczego są w cenie promocyjnej 🙂

FILE4138 - O jedną promocję za daleko

W rzeczywistości są to świetne zimowe buty. Spełniają doskonale rolę do której zostały stworzone. Są ciepłe 🙂 Dziś rano przy temperaturze minus 3 stopnie zdały egzamin rewelacyjnie. Dopiero po godzinie coś tam z zmina zacząłem czuć. Ale to na pewno nie było tak, że przy zerze po pół godziny już palce cierpną. Maviki trzymają ciepło doskonale. Kupiłem poza tym rozmiar większe, celowo. Noga ma luz, palce tańczą wewnątrz, nic nie ściska. Można dołożyć drugą skarpetę plus wkładki, a i tak będzie dużo miejsca. No więc o co kaman?
Są źle zaprojektowane i skonstruowane, po prostu. Ktoś nie pomyślał, albo nie przetestował. Bo jak podejść do obwodu kołnierza opinającego kostkę, który jest po prostu za mały. Nie wiem, jakie patyczaki musiałyby te buty testować, żeby ten kołnierz zamknąć na rzepach do końca. Naciągając na maksa, ledwo łapie się końcówka rzepa. Fail :/ Jeszcze ten stan niedopracowania pogłębia język. W założeniu powinien być pod kołnierzem. Nie ma szans. Jest gruby i gdyby chcieć go tam umieścić, kołnierz w ogóle jest nie do zamknięcia. Więc trzeba go wywalić na wierzch. Mam wrażenie, że na wierzchu nie spełnia swojej funkcji. Po prostu nie do końca cały but jest uszczelniony, zamknięty, Pozostają małe luki pomiędzy własnie językiem a kołnierzem. Wiatr lub deszcz na pewno będzie przenikał.

FILE4163 - O jedną promocję za daleko
A więc świetne buty zimowe… ale nie dopracowane. To tak jakby kupować samochód, który jest generalnie spoko i spełnia swoje zadanie. Ma dobry silnik, zawieszenie, jeździ. Nawet ma działające ogrzewanie i w środku jest ciepło. Ale drzwi nie do końca się zamykają, są krzywe i nie dopasowane 😛
Gdybym przymierzał te buty na żywo i widział te niedociągnięcia to bym się zastanawiał. Na pewno nie kupiłbym ich w cenie wyjściowej. Bo te niedopracowania by były widoczne. Ale już po przecenie 60%… tutaj można się zastanawiać. Jeżdżą, spełniają swoje zadanie, są ciepłe. Stąd ta promocja podejrzewam. Stacjonarnie nikt przemierzając te Maviki by ich nie kupił. Ale po porządnym rabacie, online są do kupienia. I do jeżdżenia. Czyli 100% niezadowolenia nie ma, ale w tych pieniądzach to dobra inwestycja na zimę. Na pewno będzie ciepło 🙂
Ocena: 5/10

FILE4241 - O jedną promocję za daleko
Na drugim biegunie jest następny mój ostatni zakup na zimę. Oprócz stóp to co marznie to… ręce. W tamtym roku kupiłem fajne rękawice PRO. Ciepłe. Ale ostatecznie ciepłe zawsze przez pierwsze pół godziny. Później zawsze zaczynały się problemy i palce dostawały dużą dawkę chłodu i mi marzły.
Kupiłem w Sprincie Bontrager’y, model RXL Waterproof Softshell. Może nie w promocji, ale zawsze jakiś rabacik na większe zakupy chłopaki na paragon wbiją 😉
W tym wypadku same pozytywy 🙂 Najcieplejsze rękawice w jakich kiedykolwiek jeździłem. Przez półtorej godziny nie poczułem zimna. Żadnego, pełen komfort 🙂 W wypadku tego zakupu jestem super zadowolony. Uwaga dodatkowa jest taka. Zawsze kupowałem rękawice o rozmiarze M, wielkoludem nie jestem, raczej mam członki w rozmiarze hobbita (zara, zara… ale nie wszystkie ;P )

FILE4238 - O jedną promocję za daleko

Tym razem miałem ten komfort, ze przymierzyłem M, przymierzyłem L i zdecydowałem kupić te większe. Większy luz i brak ucisku, szczególnie w wypadku stóp i dłoni jest w zimie najważniejszy. To jest kwestia krążenia krwi. Trzeba pozwolić jej swobodnie krążyć, to jest ciepło. Wkładając teraz swoje stare rękawice PRO, nie dość że czuję że są po prostu lżejsze, to dodatkowo jeszcze za ciasne.
Jedyny minus rękawic, to strasznie duży kołnierz. Za duży, nie potrzebny jest aż taki. Ale może w ekstremalnych warunkach będzie to plus?
Ocena: 9/10

Jeszcze wracając do butów Mavika. Tak w zasadzie to żadna tragedia, spełniają swoje zadanie. Nawet jeśli z rozpędu atakując promocję poszedłem o jeden most za daleko, to udało się go obronić. Będę jeździł, będzie ciepło, więc będę ostatecznie zadowolony 🙂 I jeśli ktoś chce ciepłe szosowe buty na zimę, to mimo powyższych zastrzeżeń, polecam 🙂