Zachodzę w głowę dlaczego niektóre pomysły tak późno mi do tej głowy wpadają. Ogólnie jakiś czasami opóźniony jestem… ale staram się nadrabiać 😛
Wydawałoby się, że garaż już pełny bajków jest, ściany obwieszone, poruszać się ciężko. Choć po głowie od jakiegoś czasu chodziło… a może jeszcze przełaj? Ale tylko chodziło, realizacja cały czas odkładana. I ja się pytam dziś po co?? 😀
W zasadzie do działania pchnął mnie kolega bloger Łukasz, prowadzący rovver.pl A dokładniej to jeden tekst, odpowiadający na pytanie: dlaczego przełaje? Zachęcam do przeczytania, da wielu do myślenia. Mi dał, spać którejś nocy we wrześniu nie mogłem 😀
Mieliśmy nawet krótką dyskusję w komentarzach na fejsie. Coś w rodzaju: no fajnie by było mieć przełaja, ale już miejsca w garażu brak. Jego odpowiedz: ja garażu nawet nie mam 😀
No tak, wymówki. Koniec z wymówkami, miejsce się znajdzie 😛 Jak pomyślałem, tak zacząłem działać. A w zasadzie szukać. I powiem wam, że nie jest to wcale taka prosta sprawa. Za dużego wyboru tak na prawdę nie ma. Posiedziałem trochę wertując allegro, olx, inne ogłoszenia. Nie chciałem czegoś wypasionego, nowego, na karbonie itd. Nie chciałem też jakiegoś umarlaka za tysiaka. Znalezienie przełaja za tak ok. 3 tys. w dobrym stanie okazało się trudne. Zapał po miesiącu zgasł :/
No więc postanowiłem do tego podejść inaczej. Korzystając z pomocy niezawodnego Łukasza z Milsportu postanowiłem sobie przełajówkę złożyć 😀
Zadanie pierwsze: znaleźć odpowiednią ramę. Też za dużego wyboru nie ma. Przekopując neta znalazłem test roweru zbudowanego na ramie Accent CX ONE. Zacząłem szukać i znalazłem, że dystrybutorem jest Velo.pl Ramy nie były akurat dostępne, ale na dniach miały już się pojawić. Więc szybka decyzja z Łukaszem – zamawiamy! 🙂 Kolor army-camo (cokolwiek by miało to znaczyć), rozmiar M (52 cm) jak dla mnie.

cx one   army camo - Trochę na przełaj

Na zdjęciu w Velo wygląda na prawie czarny. Kolor wyszedł średni, taka zieleń maskująca. Pierwszy odruch był… wymiotny 😀 Ale jako całość prezentuje się o wiele lepiej 🙂 I powiem szczerze, że ma swój urok i jest naprawdę oryginalny 😉

DSC04919 - Trochę na przełaj

Najciężej było z hamulcami. Rama ma możliwość zamontowania tarczówek, więc początkowe założenie własnie takie było. Pójść z duchem czasu i tarczówki zamontować. Ale nie tak prosto jest także znaleźć przełajowe hamulce tarczowe. Nowość, nie wiele modeli, drogie. Dwie szczęki miały mnie kosztować więcej niż rama z widelcem. Więc zmiana koncepcji, robimy na cantileverach, klasycznie 🙂 Klasycznie, czyli bez hamowania 😀

DSC04923 - Trochę na przełaj

Widelec za to wyszedł karbonowy. Nie wiem do końca, co takiego Łukasz wynalazł, ważne że jest i coś tam z założenia lepiej tłumi niż aluminiowy 😛

DSC04920 - Trochę na przełaj

Koła składane, tak naprawdę to nawet trudno mi wykumać co to dokładnie jest 🙂 Piasty Quasar (??) Opony: Michelin Cyclo Cross Mud2.

DSC04955 - Trochę na przełaj

Osprzęt: generalnie poszliśmy w półkę Shimano 105. Przerzutka tylna, kaseta 10s 12-28. Przednia przerzutka CX70, a wiec przełajowy odpowiednik Ultegry. Korba też CX70, 36-46. Manetki Shimano 105. Hamulce Radius, te co nie hamują 😉

DSC04916 - Trochę na przełaj

Kierownica Specialized, używana z odzysku, mostek Procraft 100mm, aluminiowy. Sztyca karbonowa Orbea, jako siodło wstawiłem starego, testowego i zajebiście czerwonego SLR’a 🙂 Pedały: standard czyli Shimano PD-540. Ot i cała specyfikacja.

DSC04969 - Trochę na przełaj

Ważenie było nie komisyjne, waga pokazała 9,230 kg. Chyba całkiem nieźle 🙂 Nie wiem w zasadzie jaki wynik przy przełajówce jest akceptowalny. Ale patrząc na podejście budżetowe, to chyba waga jest ok 🙂

Całość trochę przekroczyła zakładany budżet i zamknęła się kwotą około 3,5 tys. złociszy. Można było kupić gotowca, na Sorze, w specyfikacji fabrycznej na Velo. Niecałe 2,7 tys. złotych, 10,5 kg. Kwestia wyboru drogi 😉 Poszedłem swoją, tak ostatnio wybieram i to lubię. Jak to się mówi, poszedłem trochę na przełaj 😉

DSC04936 - Trochę na przełaj

 

DSC04941 - Trochę na przełaj

 

DSC04949 - Trochę na przełaj

 

DSC04951 - Trochę na przełaj

 

DSC04899 - Trochę na przełaj

 

DSC04924 - Trochę na przełaj
DSC04959 - Trochę na przełaj
DSC04944 - Trochę na przełaj

Zaliczyłem już pierwszą jazdę i coś mi się wydaje, że będą to najlepiej zainwestowane pieniądze w przeliczeniu na 1 km rowerowego fun’u z treningu 😀
Na ten moment muszę się pobawić, obyć się ze sprzętem, łyknąć trochę innej techniki jazdy. Jak się jeździ i jakie towarzyszą temu odczucia… innym razem po kilkuset kilometrach na przełaju 😉

DSC04894 - Trochę na przełaj