Pierwszy dzień stycznia. Ostatnimi laty aura rozpieszczała i pozwalała pojeździć. Długo. Czyli trzasnąć setkę i uczciwie rozpocząć Nowy Rok. Nowy sezon rowerowy jak by nie patrzeć. Niestety dziś aura nie była łaskawa. I mimo, że teoretycznie było lepiej niż podczas około-świątecznej Festive500, bo było zdecydowanie cieplej (około zera), to kumulacja innych warunków sprawiła, że pojechać porządnie się dziś nie dało. Poranny deszcz, później marznąca mżawka stworzyły niezłą ślizgawkę na drogach. Z tych leśnych uciekłem szybko po dwóch glebach. Na asfalcie było trochę lepiej, ale też potrafił śliskimi momentami zaskoczyć.

hdr 1420117643113 - Mijający rok na cyfrowo

Plusem sytuacji jest wcześniejszy powrót do domu i więcej czasu na ogarnięcie innych spraw. Na przykład zrobienie podsumowania minionego roku 🙂 Co by nie mówić, jakąś granicę przekraczamy. Da się pewien okres wziąć w ramki, zsumować, pomyśleć, wyciągnąć wnioski. Robiłem to co roku, co prawda na bikestats.pl, dla którego nie mam już niestety czasu :/ To jest moja największa porażka minionego roku. Od początku, od moich pierwszych rowerowych kilometrów prowadziłem bikeloga, opisywałem każda wycieczkę, później trening i zawody, wpisywałem każdy przejechany kilometr. Dziś brakuje na to już czasu 🙁 Nie jestem w stanie ciągnąć, dwóch już w zasadzie blogów. Skończyłem wpisy gdzieś we wrześniu, może jeszcze do końca 2014 roku podciągnę. Ale czuję, że to będzie wszystko na co mnie stać 🙁 Na pewno natomiast nie raz będę tam wracał ze wspomnieniami. Przekręcone z bikestats ponad 35 tys. kilometrów to jest potężna dawka doświadczeń 😉

FILE2042 - Mijający rok na cyfrowo

Funkcję “licznika”, nie da się ukryć, przejęła Strava. O wiele bardziej funkcjonalna i po prostu automatyczna. Skończyła się u mnie potrzeba zapisywania i opisywania każdej wycieczki razem z kilometrami, a funkcję liczydła właśnie Strava przejęła. Nie mówiąc już o większej ilości fajnych funkcjonalności i całej “społecznościowej” stronie serwisu.

No więc zaczynając podsumowanie własnie od tej strony licznikowej. Przejechałem w 2014 według Stravy 10.511 km. Trochę na wyrost, bo jeżdżąc z czujnikiem na trenażerze doliczyło mi 1.137 km jazdy stacjonarnej. Więc tak w zasadzie, na prawdę przejechanych kilometrów było 9.374. Czasowo wyszło to 399 godzin na siodełku kilku rowerów. Na szosie (Orbea) przejechałem 6.728 km, na Scott’ie poszło 1.919 km, na sprzedanym już Cube’ie gdzieś na wiosnę 120. Na najnowszym nabytku, czyli CXOne 548 km. W Tarmacu czujnika na kole już nie ma, więc kilometrów z trenażera już mi nie zlicza, a na szosę przez aurę się jeszcze nie wybrałem 😉

hdr 1415710870026%281%29 - Mijający rok na cyfrowo

W pionie wyszła całkiem ciekawa i pokaźna sumka metrów – 82.198. Duża część wykręcona w marcu w Calpe. Tam też największa zliczona suma przewyższeń: 2.771 m i najdłuższa jazda: 174 km. Byłem już na tych hiszpańskich szosach drugi raz, w tym roku w marcu wybieram się po raz trzeci 🙂 Niesamowita zajawka, o której myśli się cały rok, od pierwszego dnia po powrocie.

zdjecie%2Cpelne%2C468847%2C20140401%2Ckamerka cyka zdjecia - Mijający rok na cyfrowo

Startowo to najbardziej roboczy sezon w czasie mojego kolarzowania. Stanąłem na starcie 22 zawodów. Z tego 21 to wyścigi MTB i jeden to wyścig szosowy (Memoriał Kirpszy w Sokółce).

20150101 174855 - Mijający rok na cyfrowo

Zaliczyłem wszystkie starty (czyli 15) w lokalnych Maratonach Kresowych. Niestety dojechałem do mety w 13, zaliczając DNF w dwóch startach MK (w Drohiczynie i Szelmencie). Wystartowałem też trzy razy w cyklu Poland Bike (Legionowo, Nowy Dwór Maz. i Płock) i trzy razy u GG w MTBMarathon (Murowana Goślina, Stronie Śląskie i Istebna). Tym ostatnim maratonem po raz pierwszy wyścigowo zaliczyłem prawdziwe góry. Czy się stałem dzięki temu kolarzem górskim? 🙂

DSC02417 - Mijający rok na cyfrowo

Po raz pierwszy stanąłem na podium w swojej kategorii – na Kresowym w Chełmie. Cel na ten sezon osiągnięty, udało się w ostatnim roku startów w Elita Plus wdrapać na pudło 🙂

DSC08150 - Mijający rok na cyfrowo

Stworzyłem też mocną drużynę, można powiedzieć że już na wyższym (ponad-amatorskim??) poziomie: BLU Cersanit Team Refleks. Na tyle mocną, że udało nam się wygrać klasyfikację generalną Maratonów Kresowych na dystansie Maraton.. Zdobyliśmy też Mistrzostwo Województwa Podlaskiego na Półmaratonie i drugie miejsce na długim dystansie. Nasi zawodnicy prawie 200 razy stawali na podium rożnych wyścigów. Nie byłbym sobą, gdybym jeszcze raz nie podziękował wszystkim za starty i zaangażowanie. I życzył drużynie powtórki sukcesów w najbliższym sezonie. A skład znów będzie mocny! 🙂

DSC 6513 - Mijający rok na cyfrowo

Podstawowy cykl, czyli Maratony Kresowe zakończyłem na 17 pozycji Open i 4 w kategorii Elita Plus. Przed sezonem ciężko było mi sobie wyobrazić, że będę tak wysoko 🙂 Udało się, w dużej mierze dzięki współpracy z trenerem. Czuję zasadniczy skok w jakości moich startów, a także różnice w treningu i przygotowaniu. Samemu nie bylem w stanie przeskoczyć pewnego poziomu i wpasować się w TOP10 kategorii. A teraz wylądowałem tuż za pudłem 🙂 Mega skok.

10154004 732838036748303 1497187642 n%2B%281%29 - Mijający rok na cyfrowo

Moje najnowsze dziecko, czyli ten blog ma się dobrze. Pochłania dużo czasu i zaangażowania, ale czułem taką potrzebę, żeby się w to zaangażować. Nie byłem w stanie przewidzieć odzewu.. a rzeczywistość mnie mile zaskoczyła 🙂 Wystartowałem ledwo w maju. Impuls, szybka wycieczka na blogspot.com, pierwszy post. Zero jakiegoś planu, szkicu, założeń. Po prostu pisać o swoich doświadczeniach, przemianie, treningu i zaangażowaniu w pasję. Bardzo pozytywny odbiór, pochlebne oceny, grono fanów. Nie aspiruję do roli guru, ale nie ukrywam, że to wszystko co się wokół dzieje, miło mnie zaskakuje 🙂 Statystyki mam, ale nie wiem nawet jak to wygląda w odniesieniu do innych, podobnych projektów. Nigdy się tym nie interesowałem, nie mam i nie znam punktu odniesienia 🙂 A wygląda to tak za ten mijający, pierwszy rok działania: 2.754 userów, 6.687 sesji, 11.246 odsłon. Chociaż sam blogspot podsumowuje to na 18.473 wyświetlenia.

FILE3348 - Mijający rok na cyfrowo

Jako podsumowanie projektu PTAQnaBAJQ ładnie się wpisuje wiadomość, którą dziś dostałem i za którą pięknie dziękuje. Takie gesty i opinie dopingują do dalszego działania i prowadzenia tego bloga 🙂
Cześć!
Wszystkiego dobrego w nowym “rowerowym” roku 
A tak w sumie chciałem napisać, że prowadzisz bardzo fajny blog!
Co prawda jest jeszcze kilka innych, SzymonBike itd, ale on przedstawia trochę inne realia “kolarza”, które dla wielu z nas są nie do osiągnięcia – fotki, wypady, relacje itd.
Ty natomiast nakręcasz nas trochę z innej strony, tej rzeczywistej, tej realnej, motywując nas do wyjścia na rower, nawet w zimę 
Do tego fotki z wypadów. No mniej komercyjnie też 

Dziękuję Tomek za tą opinię. I dziękuję także dla wszystkich innych, którzy podobne, pozytywne i dopingujące mnie opinie wygłaszają. A także za te negatywne, które sprawiają że czasami jestem zmuszony się zatrzymać i spojrzeć na sprawy z innej, być może trochę lepszej strony 🙂

Na koniec życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! 🙂
I do zobaczenia na rowerowych szlakach w 2015!

FILE1984 - Mijający rok na cyfrowo