… nie zdarzają się zbyt często.

No i co ja mam poradzić, na to, że nie mogę wysiedzieć w domu 🙂 Szczególnie w takie dni jak dziś, gdy za oknem taka pogoda. A Bednarek całą drogę mi dziś grał w uszach 😀
Więc niech gra w tle 🙂

Rano na termomentrze poniżej minus dziesięć. Nieciekawie. Natomiast bardzo ciekawie za oknem. Pełne słońce i widać, że wiaterek tylko troszkę powiewa. Ten minus u mnie na termometrze, to wiem że na Garminie będzie dobre dwa stopnie niżej. Bo w domu czujnik wisi na tarasie, pod zadaszeniem, osłonięty, więc zawsze trochę mniej zbiera. Ehhh… zdecydowanie zbyt zimno :/
Ale nosiło mnie, oj nosiło. Wiedziałem że będzie zimno, że paluchy będą marznąć, że będzie boleć. Ale ja to uwielbiam. Tą dawkę endorfin, które daje mi jeżdżenie. Nie raz słyszałem, że jestem szalony i pozytywnie walnięty. No jestem, taki już jestem 🙂

hdr 1420567392037 - Bo takie chwile jak te...

Spokojnie więc zjadłem śniadanie co raz zerkając na termometr. Powoli temperatura się podnosi. Cyfry zmieniają się jak przy odliczaniu do startu rakiety… tylko o wiele wolniej. 9,8… 9,5… 9,2… 9.0. Jest po godzinie 10-tej. Dziewięć stopni na minusie, widać że dużo więcej już dziś nie będzie. Wiem, że tak naprawdę na zewnątrz to dalej jest około minus 10. Jeszcze piję kawę, powoli się wybieram. Prawie o 11-stej wreszcie jadę. Po raz pierwszy od kilku tygodni zmieniłem szkła na przyciemniane 🙂

hdr 1420567353365 - Bo takie chwile jak te...

Mocą dobrych wspomnień znów
oddycham, to jest mój dzień, dlatego biorę wolne od życia.
Ku chwale spontaniczności
łapie chwile nie ufając przyszłości.

Drogi na szczęście czyste, nie ma ślizgawicy. Tego się obawiałem, jak jeszcze wczoraj na wieczór śnieżyło. Ale za Czarną Wsią w ogóle wygląda jakby nie padało. Śniegu brak. Zimno jest, ale przyjemność z jazdy dodatkowo rozgrzewa. Patrzę na Garmina… pokazuje minus 10,6 stopnia :/ Za Osierodkiem na górce piękny widok. Przejrzystość powietrza niesamowita, widoczność na dobre kilkadziesiąt kilometrów. Niesamowity, zimowy krajobraz.

hdr 1420556710226 - Bo takie chwile jak te...

Za to po wjeździe do lasu sytuacja się zmienia. Więcej śniegu, wręcz biało. Trochę ślisko, ale bez tragedii, da się jechać. Sunę więc wśród drzew, zimny wiatr szczypie w policzki, śnieg skrzypi pod oponami, a w głowie:

Bo takie chwile jak te
Nie zdarzają się zbyt często,
Takie chwile jak te
To nasze zwycięstwo.

hdr 1420567708986 - Bo takie chwile jak te...

To nie jest jakaś walka, to nie jest udowadnianie niczego ani sobie, ani nikomu obok. To jest przyjemność. Ta dawka wysiłku, ruchu, endorfin, daje mi czystą przyjemność. To nic, że już czuję zimno w stopach i muszę ruszać palcami, żeby się odmrozić. To nic, że to samo jest z dłońmi. Ciężko operować klamkami. Temperatura jest naprawdę niska, chociaż tu w lesie podnosi się trochę i pokazuje wynik jednocyfrowy na minusie. Ale jadę, pedałuję, robię to co kocham. Pewnie, że lepiej by było robić to w cieple, bez dodatkowych temperaturowych sensacji. Ale na to trzeba poczekać. Cierpliwie. A czekać w bezruchu nie umiem. Nie lubię. Męczę się. Więc dobrze, że wreszcie trafił się taki dzień jak ten. Jakoś chyba wole nawet jechać w takim mrozie, ale słońcu, niż przy plus dwa w pluchę. Nawet jeśli miałem wątpliwości, co do wyrwania się z domu. Nawet jeśli wiedziałem, że zmrożone palce będą boleć, to wiedziałem też, że warto się wyrwać.

Uwierz, że są chwile
Dla których warto żyć.
Uwierz, że masz siłę
By przebić się przez mur swoich słabości.

hdr 1420567939736 - Bo takie chwile jak te...

Robię rundę zbliżając się do Czarnej. Ale nie, jeszcze nie do domu. Za mało mi jeszcze, tak z pół godziny brakuje do pełni zadowolenia i świadomości wykorzystania dzisiejszego dnia i czasu, który mi dał. Przeskakuje więc przez tory kolejowe i zawracam znów na północ. Robię jeszcze małe kółko na dokręcenie. Licznik pokazuje prawie dwie godziny jazdy. Dwie godziny rozkoszy z jazdy. Mówcie co chcecie, tak mam. Nie ma w tym bohaterstwa, nie ma w tym cierpienia. Może warunki nie są komfortowe, ale jest z tego przyjemność. Coś co mnie ładuje i sprawia, że dzień mogę uznać za udany. I dopełniony.

To idealny moment,
Żeby poczuć znów
Energię ludzi, których
Rozumiesz bez słów.
Do wszystkich świata stron!
Wysyłam tą energię 
To jest nasze przebudzenie booo!

Poza granicami rzeczywistości,
Poszerzamy kręgi świadomości.

hdr 1420568042689 - Bo takie chwile jak te...