Siedzę już w domu, za oknem polska wiosna. Taka prawdziwa, wietrzna, pochmurna, mokra i śliska. Jak zwykle na najbliższe święta zrobi nam psikusa i zamiast Wielkanocnych zafunduje nam te białe z grudnia… Bożego Narodzenia 🙂 Taki urok tej naszej pogody.

Ale czy tylko naszej? W Hiszpanii też zaskoczyła. Najstarsi górale (eee…. a raczej kolarze) takiego marca tam nie pamiętają. Chłodny, wietrzny i mokry… zupełnie jak w Polsce 😛 W czasie gdy tam byliśmy… nawet na naszym Podlasiu było bardziej “hiszpańsko”. Pozdro dla tych wszystkich, co mieli z tego radochę! 😉

Jeżdżenia nie odpuściliśmy oczywiście, ale więcej było kilometrów po płaskowyżu od Benissa, Orba, do Pego, Olivia i Denii, niż jeżdżenia w górach. Góry w zasadzie codziennie nas witały w chmurach, ciemne i nieprzyjazne. Doświadczenie mądrzejszych od nas i zdrowy rozsądek podpowiadał, że lepiej się wyżej nie pchać.

VIRB0515 - Pozgrupkowe motywacje
W drodze do Xalo… góry w deszczowych chmurach

Raz zaryzykowaliśmy najbliższy Calpe masyw i mimo że nie wyglądało to najlepiej zaliczyliśmy Sierra Bernia. Na podjeździe było jeszcze znośnie, ale zjazd do Orby… to już całkiem inny “klimat” 😉

VIRB0248 - Pozgrupkowe motywacje
Podjazd na Bernię

 

VIRB0809%2B(2) - Pozgrupkowe motywacje
Zjazd z Bernii do Xalo

Wjeżdżając więc w okolice Benissy i jadąc do Alcalali codziennie obserwowaliśmy to co dzieje się po lewej stronie. I w zasadzie codziennie, widząc Coll de Rates w chmurach kierowaliśmy się na wschód, w stronę wybrzeża i przejaśnień na horyzoncie.

VIRB0058%2B(3) - Pozgrupkowe motywacje
A na wschodzie słońce…

Tam z reguły znajdowaliśmy jednak pogodę i często w drugiej połowie dnia było naprawdę pięknie. Najczęściej zaliczaliśmy Denię, kawkę w odkrytej w tym roku Cafe Ciclista i przewalaliśmy się przez “siodło” pomiędzy Denią a Xabią.

VIRB0810 - Pozgrupkowe motywacje
Podjeżdżamy Montego w kierunku na Xabię

Dopiero w zasadzie dwa ostatnie dni dały nam to, na co czekaliśmy. Siedząc w Parcent pod Coll de Rates i puszczając posta “na aferę” wiedziałem, że będziemy się wreszcie wspinać 🙂

 

 

Siedzimy sobie pod Coll de Rates na kawce przy całkiem ładnej pogodzie ;-)Atakować czy nie… oto jest pytanie 😀
Posted by PTAQ na BAJQ on 25 marca 2015

 

Góry co prawda pod chmurami, ale wysokimi i z doskonałą widocznością. Na tyle, że można się było pokusić o przedłużenie wspinaczki i zaliczenie “killerskiego” wjazdu 2.0 na samą górę. Stamtąd widoki są nieziemskie i co roku chce się pokonać 20-sto procentowe ścianki, żeby zobaczyć te panoramy i cyknąć fotki 😀 Szymonbike odkrył dla nas wszystkich ten podjazd, teraz wszyscy korzystamy z jego dobrodziejstw i zachwytów które nam dostarcza.
 
VIRB0142 - Pozgrupkowe motywacje
Coll de Rates 2.0
VIRB0120 - Pozgrupkowe motywacje
Coll de Rates, jeszcze wyżej
 
 
Zjazd gorszy od wjazdu, temperatura odczuwalna około zera. Ręce bolą, klamki zaciśnięte, klocki piszczą. obręcze się grzeją u innych, bo u mnie tarcze dały radę 😉 Ogólnie test wyszedł bardzo wiarygodny, bo warunki do jego przeprowadzenia były przez dwa tygodnie, jak na zawołanie. Miałem do Tarbeny kryzys spowodowany wychłodzeniem i otarłem się o bombę 😉 Dzięki dla tego, kto wynalazł żele energetyczne… przeżyłem 🙂
 
VIRB0198%2B(2) - Pozgrupkowe motywacje
Zjazd do Xabii
 
 
No i ostatni dzień… pierwszy dzień prawdziwie hiszpańskiej, oczekiwanej pogody. Praktycznie “full lampa” więc wczesny wyjazd z celem Port de Tudons. Podjazd na ponad 1000 mnpm, nie za stromy ale długi. Podjeżdżając od Villayosa, znad morza, to prawie cały czas 25 km w górę. Właściwy podjazd zaczyna się od Sella i liczy sobie 12 km ze średnim nachyleniem 5% i ponad 600 metrami przewyższenia. Nie tyle nachylenie co długość tego podjazdu daje w kość. Dobre 40 minut do godziny kręcenia bez żadnego wypłaszczenia z kilkoma ściankami ponad 10%.
 
VIRB0129 - Pozgrupkowe motywacje
W kierunku na Sellę
VIRB0393%2B(2) - Pozgrupkowe motywacje
Na Port de Tudons
 
 
Powrót, mimo że w słońcu to chłodny na zjazdach i musieliśmy się chronić w kurtkach, kamizelkach i rękawkach. Jeszcze Hiszpania nie zdążyła się wygrzać 😉
 
VIRB0675%2B(2) - Pozgrupkowe motywacje
Zjazd do Alcoleja
 
 
Miałem to wszystko opisywać na miejscu. W założeniach codziennie, ostatecznie co drugi dzień wrzucać relacje, zdjęcia, zajawki. Coś nie wyszło 😛 Żyjąc w rytmie RESR po prostu się nie chciało. Człowiek wpada w jakiś taki stan, że nic mu się nie chce… poza jazdą, żarciem, spaniem… REPEAT! 😀
 
VIRB0650 - Pozgrupkowe motywacje
Płaskowyż Pego w chmurach
 
 
Nie chcę zwalać też na pogodę. Ale czasami do południa człowiek siedział obserwując prognozę, radary, przesuwające się chmury i oceniając czy można już jechać, czy jednak lepiej poczekać. I dla jasności, nie chodzi o to, że człowiek boi się zmoknąć. Chodzi o… rodzaj asfaltów. Tutaj są inne niż nasze. Śliskie gdy są mokre. Mają większą domieszkę granitu czy innych skalnych dodatków. Rzadko pada, więc to generalnie nie przeszkadza. Ale jak już deszcz spadnie i asfalt jest mokry, robi się cholernie śliski. Jazda po mokrym jest całkiem innym doświadczeniem niż u nas. To nic, że chlapie. Najgorsze jest to, że koła uciekają jak na lodzie w lutym w Polsce 😛
 
VIRB0767 HDR - Pozgrupkowe motywacje
Ścianka na podjeździe do domu
 
 
Także z reguły czekaliśmy chociaż na częściowe przeschnięcie asfaltów. Już wyjazd od nas to było niezłe wyzwanie. Bo zaczynało się ostrym zjazdem z kilkoma ostrymi zakrętami. Wyjechanie za wcześnie mogło skutkować szlifami już na pierwszych metrach wycieczki i przedwczesnym jej skończeniem. Dlatego woleliśmy jednak czekać i nie ryzykować. W konsekwencji jechało się często ok. 13-14-stej i wracało na 18-stą czy nawet później. No i wtedy to już tylko EAT and SLEEP. And REPEAT dnia następnego.
 
 
VIRB0153 - Pozgrupkowe motywacje
Zjazd do Xabii
 
 
No więc setki zdjęć leżą i czekają na obróbkę. Trasy są w głowie i czekają na opisanie. Długie minuty filmów czekają na montaż. Posty są w szkicach i czekają na lepsze momenty, chęci i odrobinę więcej wolnego czasu. A marzec z racji wyjazdu i masy wrażeń miał być bardzo bogaty w różnego rodzaju publikacje. Wrażeń dużo, publikacji brak. Nadrobię… 🙂
 
VIRB0694%2B(2) - Pozgrupkowe motywacje
Okolice Gorga