Zbliża się. Zima. Zbliża się też powoli moment, w którym można myśleć o wiośnie. A nawet trzeba, jeśli coś większego się planuje. Na przykład wiosenny obóz treningowy. Na przykład zgrupkę. Na przykład…

Calpe

O zgrupkach w Hiszpanii pisałem już nie raz. W różnych tematach, na różny sposób, opisując różne sprawy związane z tym, jakby nie było, kolarskim, amatorskim fenomenem. Wszystkie te wpisy znajdziecie w jednej kategorii pod tytułem… Calpe 🙂 Odsyłam tam zainteresowanych tematem, nie będę się znów rozpisywał w niektórych tematach wcześniej już opisanych 😉

virb0166

Wybieram się tam na wiosnę… znów. Już piąty raz. Czy mi się nie znudziło? W jakiś sposób na pewno. Chodziło mi już po głowie, żeby zmienić kierunek. Mam różne propozycje i możliwości, ale jednak podjąłem decyzję, że jeszcze raz na wiosnę zaliczę dobrze znane trasy, szosy, podjazdy. Być może w przyszłym roku będzie to już inne miejsce, nie wiem. Bo możliwość odkrywania czegoś nowego na pewno jest nęcąca.

Dlaczego więc znów lecę z rowerem do Calpe? Bo to wygodne 🙂 Bo jest to jak wyjechanie na dobrze znaną niedzielną rundę ze swoimi kumplami. Znasz trasę, warunki, wiesz gdzie możesz skręcić, jak pojechać, nic cię nie zaskoczy, nie zaburzy raczej przyjemności z jazdy. I kumple. Ludzie, na których możesz liczyć. Których możliwości znasz, z którymi równie dobrze możesz pojechać na cały dzień, jak i wspiąć się na Penon de Ifach. Pogadać, podyskutować i czasami się nawet pokłócić. Ale następnego dnia znów razem zgodnie kręcicie po znanych przełęczach lub jedziecie wyciągnąć nogi na murek do Morairy 🙂

virb0749

Możliwości organizacji wyjazdu są różne. Opisywałem je rok temu w tym wpisie. W zasadzie sytuacja się nie zmieniła, wybór jest podobny i co roku większy. Niestety nie ma z nami już w tym roku Artura z TWW. Jego tragiczny wypadek i śmierć pozostawiły całą kolarską brać w wielkim smutku. Będzie nam go brakowało na tych szosach, na zbiórce pod Hipocampos, na nadmorskim deptaku… 🙁 Sprawę w swoje ręce wzięli jego współpracownicy: Jakub i Krzysiek. Prowadzą dalej TWW i organizują na wiosnę zgrupkę jak co roku.

Ja dla odmiany wybieram się znów… z AyJay’em. Czyli trochę inaczej zorganizowana, tańsza wersja zgrupki. Tańsza, co nie oznacza, że gorsza. Artur już nabył doświadczenia, okrzepł, wszedł na wyższy poziom organizacji. Ogarnia bardzo dobrze tematy, ma zaplecze i wsparcie. Ludzie którzy byli z nim tej wiosny są bardzo zadowoleni. I wiem, że znów się z Arturem wybierają.

virb0360

Co w pakiecie zgrupki?

Jego „pakiet” obejmuje to wszystko co proponują wszyscy inni organizujący wyjazdy. W zasadzie jedyne czego nie ma w cenie podstawowej to przygotowany codziennie po jeździe posiłek regeneracyjny. Reszta wygląda tak:

-noclegi w trzy gwiazdkowych apartamentach 4-6-8 osobowych,
-bilet lotniczy* w obie strony na trasie Warszawa Modlin – Alicante – Warszawa Modlin**
-transfery z i na lotnisko w Hiszpanii,
-pełne ubezpieczenie w tym OC, NW oraz sprzętu sportowego,
-opiekę masażysty wraz z pakietem masaży,
-transport roweru z Polski kurierem (maksymalna waga 25kg i wymiary kartonu 150x80x25, tak więc można spokojnie dorzucić ubrania itp) z pełnym ubezpieczeniem,
-koszulkę UltraLight, by być rozpoznawalnym wśród uczestników “na mieście” 😉
-wspólne treningi w grupach o różnych poziomach zaawansowania z opiekunem prowadzącym grupy (min. 2 różne poziomy),
-pomoc w dobrze tras na treningi indywidualne,
-przykładowy plan treningowy dostosowany w zależności od poziomu uczestnika,
-auto techniczne, które zabierze osoby z technicznymi problemami z tras treningów,
-opieka serwisowa roweru – rower na zgrupkę zabieramy SPRAWNY!***
-profesjonalne sesje zdjęciowe, prowadzone przez zawodowych fotografów z doświadczeniem,
-możliwość uczestnictwa w codziennym rozruchu z ćwiczeniami rozciągającymi.

*bagaż podręczny zgodnie z wymaganiami Ryanair.
**wyloty z innych lotnisk przy grupie min 4 osobowej.
***bezpłatna wymiana części w przypadku awarii w ramach ubezpieczenia (wraz z kosztem części), w przypadku awarii i niemożliwości naprawienia roweru, bezpłatnie dostarczony zostanie rower zastępczy.

Nieźle jak na koszt 550 Euro 🙂 Czyli po aktualnym kursie (4,42 zł) jakieś 2.400-2.500 zł. Oczywiście za dodatkową opłatą każdy ma możliwość:

-wykupienia wyżywienia – śniadanie + obiadokolacja (cena w zależności od ilości chętnych, podana będzie w grudniu).
-zakupu profesjonalnego stroju rowerowego UltraLight w bardzo korzystnej cenie (informacja odnośnie ceny w zależności od ilości osób zainteresowanych, podana będzie w grudniu),
-wypożyczenia profesjonalnego roweru na miejscu – dostarczonego do apartamentu w dniu przyjazdu (cena dodatkowo 10 euro za dobę), wyposażonego w zapasowe dętki czy pompkę****
-wykupienia miejsca w apartamencie z 1 sypialnią (max 2 osoby lub 2 dorosłych i 2 dzieci) i zabrania swojej rodziny – cena za osoby towarzyszące jest do ustalenia.

virb0650

Terminy:

25.02.2017 – 11.03.2017
11.03.2017 – 25.03.2017
25.03.2017 – 08.04.2017

Więcej informacji i szczegółów można doczytać w umieszczonym na fejsie wydarzeniu: UltraLight Training Camp – Calpe

Co należy zrobić, jeśli jesteś zainteresowany?

Napisać zgłoszenie na: ultralightbike(małpa)gmail.com zawierające:

-imię i nazwisko,
-nr dowodu osobistego lub paszportu, kraj wydania i datę ważności,
-datę urodzenia
-adres zmieszania,
-nr telefonu,
-termin obozu,
-rozmiar koszulki (orientacyjnie),
-wyrażenie ewentualnego zainteresowania pakietem wyżywienia,
-wyrażenie ewentualnej chęci zakupu stroju rowerowego

I teraz dodatkowa uwaga!

Jeśli w zgłoszeniu napiszecie dodatkowo hasło: „PtaQ polecił!”, będzie na was czekała dodatkowa niespodzianka od Artura i ode mnie 🙂 Oczywiście możecie takie zgłoszenie dodatkowo skierować także na mój adres mailowy: adam(małpa)ptaqnabajq.pl, aby mieć pewność, że dodatkowa niespodzianka dla was została „zarejestrowana” 😀

To co, lecimy wspólnie na wiosnę do Calpe? 🙂

virb0375