Domowy wyścig tuż za podium…

... czyli późno wstać, dobrze pojechać, i szybko wrócić do domku na piwo :) Wasilków to w zasadzie mój "domowy" wyścig, kilkanaście kilometrów od domu. Kiedyś nawet rozgrzewkę od razu robiłem na rowerze, wyjeżdżając na start z domu. Ostatnio zmądrzałem, więc 10 minut i jestem na miejscu samochodem ;) Poza tym można pospać dłużej, spokojnie zjeść śniadanie, spakować się i wyjechać "za pięć dwunasta". Aby przed [...]