Sezon 2016

Zawody, w których startowałem w sezonie 2016

Relacje i opisy moich startów, a także recenzje i oceny poszczególnych cykli i zawodów, w których brałem udział lub których byłem bezpośrednim obserwatorem.

Czas zakończyć sezon, czyli ostatnie starty 2016 w podsumowaniu

Zawaliłem koniec sezonu na całej linii. Na szczęście nie startowo 🙂 Zawaliłem w odniesieniu do wpisów na blogu. Ostatnie cztery starty sezonu nie doczekały się swoich opisów i podsumowania. Wytłumaczeniem moim jest intensywność i nawarstwienie się tych wyścigów (a więc także wyjazdów z nimi związanych) w krótkim okresie czasu. W zasadzie we wrześniu mnie w [...]

By | 11 Grudzień, 2016|

Dwie nogi, dwa wyścigi

Kręcimy na rowerze dwoma nogami, nic w tym odkrywczego 😛 To jak kręcimy zależy od naszego wytrenowania, formy... w potocznym określeniu "od nogi". Noga może być mocna, słaba, nijaka, a nawet może jej w ogóle nie być. Noga jest tym na czym stoi forma kolarza 🙂 Superkompensacja Po tygodniu rypania w górach na Sudety MTB [...]

By | 4 Wrzesień, 2016|

Sudety MTB Challenge, czyli dotarłem do Celu

Gdzieś kiedyś przeczytałem zdanie, które wryło mi się w pamięć. Bo dobrze charakteryzuje moją osobowość. "Jeżeli robisz tylko to co umiesz, nigdy nie dogonisz samego siebie" Nie wiem z czego to wynika i dlaczego taki jestem. Że cały czas gonię, że chcę czegoś nowego, że próbuję wydostać się poza swoje własne granice, poza ten skrawek [...]

By | 25 Sierpień, 2016|

#HardAsHell kontynuacja, czyli Tatra Road Race pokazuje jak spełniać obietnice

Gdy ktoś zaskakuje cię czymś pozytywnym, a później dodatkowo składa obietnicę, że może być jeszcze lepiej, ciężko jakoś w to uwierzyć. Z reguły pozostaje rezerwa i niedowierzanie. Gdy w zeszłym roku zbliżała się pierwsza edycja Tatra Road Race, była obietnica że będzie świetnie i że będzie ciężko. Najtrudniejszy kolarski wyścig amatorski w Polsce. Profil trasy robił [...]

By | 14 Lipiec, 2016|

Dzień w którym zgasło światło

Pełne słońce, świetna pogoda, jasność dookoła... a przed oczami ciemno. Ktoś wyłączył światło 🙂 Czasami na trasie maratonu tyle się dzieje, że aż trudno to ogarnąć i opisać, a czasami pozostaje czarna dziura. Tak miałem na Cyklokarpatach w Zakopanem. Żar z nieba tego dnia lał się nieprzerwanym strumieniem. Trzydzieści stopni w górach rzadko się zdarza. [...]

By | 3 Lipiec, 2016|

Mocny trening w Drohiczynie

Drohiczyn to całkiem odmienny charakterem maraton od tych, które ostatnio zaliczam 🙂 Zawsze się też wyróżniał wśród zawodów cyklu Maratonów Kresowych. Ma taką... miejską specyfikę 😉 Cztery rundy w okolicach miasta. Na każdej trzy podjazdy, w tym dwa wymagające, krótkie ale sztywne do centrum miasta. Jeden dłuższy, szutrowy poza miastem. Dla kibiców i rodzin super [...]

By | 22 Czerwiec, 2016|

Wyzwanie spod znaku Nowy Targ Road Challenge

Gdy pokazały się pierwsze zapowiedzi tego etapowego wyścigu szosowego zainteresowałem się nim z kilku powodów. Po pierwsze: bo miała być to szosa 🙂 Szosa, na której po prostu miałem zamiar więcej startować w tym sezonie. I która mnie niesamowicie ciągnie 😀 Po drugie: etapówka. Coś nowego, coś innego. Wyścig etapowy to całkiem nowe i inne [...]

By | 9 Czerwiec, 2016|

Każdy ma swoją drogę krzyżową

Dla tych co byli na Cyklokarpatach w Jaśle był to podjazd na Liwocz 🙂 W przenośni i dosłownie. Cztery i pół kilometra podjazdu, przewyższenia ponad 300 metrów, średnie nachylenie 7%. Było co kręcić przez przeszło 20 minut 😛 Ostatni kilometr to rzeczywiście droga krzyżowa. W pierwszym podjeździe tego nie zauważyłem, za mocno pewnie kręciłem. Na [...]

By | 2 Czerwiec, 2016|

MTB, znaczy… Musi Trochę Boleć

Z reguły boli rzeczywiście tylko trochę. W całej euforii startu, wyścigu, wyrzutu endorfin i adrenaliny, ten ból gdzieś ginie. Czasami jednak małe bóle składają się w jeden skumulowany ból. Wtedy już nie boli tylko trochę, boli naprawdę mocno. Cyklokarpaty Kluszkowce. Zabolały mocno. Oj, bardzo mocno. Myślę, że większość startujących na długo zapamięta ten maraton. W [...]

By | 18 Maj, 2016|

Cyklokarpaty Przemyśl

... czyli jak nauczyłem się biegać na maratonie. Trzeci start w tym sezonie, trzeci zaliczony cykl. Różnorodność wcielona w życie 🙂 Na początku był skok na północ, MTB Mazury, ściganie w Mrągowie. Później Kresowy pod domem, w Wasilkowie. Teraz przyszło mi wyruszyć na południe, na Cyklokarpaty do Przemyśla. Na południe,  a więc w góry... no prawie [...]

By | 5 Maj, 2016|
hello